Otwarty notes z piórem na drewnianym biurku przy oknie i regale z książkami

Nazywam się Agnieszka Joanna Kowalska. Piszę powieści i teksty o człowieku — o relacjach, wolności, wierze, mechanizmach, które nami kierują, i o dojrzewaniu do miłości.

„W życiu nie zmęczy mnie życie!”
Agnieszka Joanna Kowalska

Chyba rzeczywiście tak mam. Interesuje mnie zbyt wiele rzeczy, żeby zamknąć siebie w jednej roli. Przez lata byłam przedsiębiorczynią, trenerką i ekspertką w swojej dziedzinie. Uczyłam się, podejmowałam kolejne projekty, próbowałam nowych rzeczy i ciągle szukałam odpowiedzi na pytanie, co z tego wszystkiego jest naprawdę moje.

Nie zostałam autorką z dnia na dzień. Przez wiele lat moje życie zawodowe było związane z zupełnie innym światem: prawem celnym, handlem zagranicznym, logistyką, szkoleniami i doradztwem dla firm. Prowadziłam własną działalność, pracowałam z przedsiębiorcami, uczyłam i sama nieustannie się uczyłam. Lubiłam tę pracę i nadal wiem, że mogłabym rozwijać ją dalej.

Tylko że z czasem coraz ważniejsze stawało się dla mnie inne pytanie:

nie tylko co człowiek robi, ale dlaczego właśnie tak wybiera, czego się boi, czego potrzebuje i co próbuje ochronić.

Droga do pisania

Pisanie powieści zaczęło się dla mnie znacznie wcześniej niż moment, w którym usiadłam do pierwszego rozdziału.

Żeby stworzyć wiarygodnych bohaterów, musiałam nauczyć się patrzeć głębiej również na samą siebie. Na własne sposoby budowania relacji, potrzebę kontroli, lęk przed odrzuceniem, pragnienie akceptacji, samowystarczalność i wszystkie te mechanizmy, dzięki którym człowiek potrafi przez lata funkcjonować całkiem dobrze, niekoniecznie wiedząc, co naprawdę dzieje się pod powierzchnią.

Przełomowy był dla mnie czas studiów MBA. Zaczynałam je przede wszystkim jako przedsiębiorczyni, która chciała lepiej zarządzać biznesem. Skończyłam z dużo większą jasnością dotyczącą samej siebie.

To wtedy wiele rzeczy, które wcześniej wydawały mi się osobnymi pomysłami, zainteresowaniami i przypadkowymi etapami życia, zaczęło układać się w całość.

Zrozumiałam również, że nie chcę pracować wyłącznie dlatego, że coś potrafię robić dobrze albo że można na tym zarobić.

Od dawna chciałam tworzyć treści, które pomagają człowiekowi zatrzymać się, zobaczyć coś własnego i trochę dojrzalej spojrzeć na siebie oraz innych.

Powieść okazała się miejscem, w którym mogę robić to najuczciwiej.

Nie interesuje mnie człowiek idealny

Interesują mnie ludzie, którzy bywają sprzeczni.

Kochają i jednocześnie ranią. Chcą dobra, a próbują osiągnąć je poprzez kontrolę. Pragną bliskości, ale boją się odsłonić. Potrafią być silni w pracy i całkowicie bezradni w jednej rozmowie z kimś, na kim naprawdę im zależy.

Nie chcę tworzyć bohaterów, którzy służą do udowodnienia jakiejś tezy.

Chcę pozwolić im być ludźmi.

Dlatego w moim pisaniu ważniejsze od prostego podziału na dobrych i złych są dla mnie motywacje, odpowiedzialność, wolność i konsekwencje decyzji.

Wierzę, że dobra opowieść nie musi tłumaczyć czytelnikowi, co powinien myśleć.

Czasem wystarczy, że postawi go na chwilę w miejscu drugiego człowieka.

Wiara pośród zwyczajnego życia

Wiara jest ważną częścią mojego życia, dlatego byłoby nieuczciwe pisać tak, jakby jej w nim nie było.

Nie interesuje mnie jednak religijność używana jako dekoracja ani prosta odpowiedź na każdy problem.

Znacznie bardziej interesuje mnie człowiek, który wierzy i nadal się boi. Modli się i nadal nie rozumie. Popełnia błędy. Próbuje działać po swojemu. Czasem odchodzi, czasem wraca, czasem dopiero po czasie odkrywa, że Bóg był obecny także w wydarzeniach, w których wcześniej Go nie potrafił zobaczyć.

Dlatego wiara pojawia się w moich historiach pośród codzienności: pracy, miłości, konfliktów, odpowiedzialności, straty, przyjaźni, decyzji i zwykłych rozmów.

Nie rozwiązuje życia za bohaterów.

Ale może zmienić sposób, w jaki zaczynają je widzieć.

„Zanim się odwrócisz”

Moją pierwszą powieścią jest „Zanim się odwrócisz”, pierwszy tom trylogii „Miejsce”.

To właśnie podczas pracy nad tą historią zaczęłam rozumieć, jak bardzo interesuje mnie temat własnego miejsca w relacji z drugim człowiekiem.

Bo można kochać i jednocześnie znikać.

Można troszczyć się o kogoś i odbierać mu wolność.

Można bardzo pragnąć być wybraną i przez to pozwalać innym decydować o własnej wartości.

A można też dojrzewać do takiej bliskości, w której nie trzeba już ani drugiego człowieka posiadać, ani przed nim uciekać.

Wokół takich pytań buduję świat swoich powieści.

Poznaj „Zanim się odwrócisz”

Miejsce

Jest jeszcze jeden temat, który powraca w moim życiu wyjątkowo często.

Miejsce.

Urodziłam się i mieszkam w Stalowej Woli. Studiowałam w Krakowie, przez kilka lat mieszkałam w Stanach Zjednoczonych, wyjeżdżałam i wracałam. Z czasem zrozumiałam jednak, że miejsce nie jest dla mnie wyłącznie nazwą miasta.

To również odpowiedź na pytanie:

gdzie mogę być sobą bez ciągłego udowadniania, że zasługuję na obecność?

Takie miejsce można znaleźć przy drugim człowieku, w rodzinie, we wspólnocie, w pracy.

Ale trzeba je również odnaleźć w sobie.

Nieprzypadkowo właśnie „Miejsce” stało się nazwą trylogii, którą piszę.

Studio 33 Wydawnictwo

Swoje książki zdecydowałam się wydawać niezależnie pod marką Studio 33 Wydawnictwo.

Nie dlatego, że chcę wszystko robić sama.

Przeciwnie — przy książce współpracuję z profesjonalistami zajmującymi się redakcją, korektą, projektem okładki, składem i drukiem.

Chcę jednak zachować odpowiedzialność za cały proces: za tekst, jakość wydania, wygląd książki, prawa do niej i sposób, w jaki trafia do czytelnika.

Studio 33 jest więc dla mnie naturalnym przedłużeniem pisania — miejscem, w którym historia przestaje być plikiem na komputerze i staje się książką.

Poza pisaniem

Nie żyję wyłącznie książkami.

Mam rodzinę, dom, pracę i zwyczajne życie, które bardzo skutecznie przypomina mi, że nawet najciekawsze idee trzeba czasem przerwać, żeby wyjść z psem.

Lubię ogród, rośliny, książki, długie rozmowy i momenty, w których można po prostu pobyć bez konieczności osiągania czegokolwiek.

Nadal interesuje mnie biznes i zarządzanie. Nadal wykorzystuję swoje doświadczenie zawodowe. Nadal mam pomysły, czasem zdecydowanie więcej, niż rozsądnie byłoby realizować jednocześnie.

Ale dziś znacznie lepiej wiem, które z nich są naprawdę moje.

I chyba właśnie tego najbardziej nauczyła mnie droga do pisania.

Jeśli tu trafiłaś…

Nie wiem, z czym przychodzisz.

Może szukasz po prostu dobrej powieści.

Może interesują Cię relacje i psychologia człowieka.

Może wiara jest dla Ciebie czymś naturalnym, a może dopiero próbujesz znaleźć dla niej miejsce.

Może masz życie pełne obowiązków, ludzi, decyzji i rzeczy, które trzeba zrobić — a mimo to czasem pojawia się pytanie, czy w tym wszystkim nadal słyszysz samą siebie.

Nie chcę dawać Ci gotowych odpowiedzi.

Chcę pisać historie i teksty, przy których można zatrzymać się wystarczająco długo, żeby odnaleźć własną odpowiedź.

Jeśli właśnie takich opowieści szukasz — zostań.

Agnieszka Joanna Kowalska